|
|
16 sie 11
|
Pakuję się... :)
Czas wakacji mi tak szybko mija, chociaż dla mnie to nie ma znaczenia, samo słowo "wakacje". Wakacje mają dzieci od szkoły, ja nie mam od swoich obowiązków. Lato to ma znaczenie... Mam nadzieję że znajdę go trochę przez ten czas pobytu na obczyźnie i że wreszcie odizoluję swój umysł od samej siebie. Liczę że odnajdę też nowe spojrzenie na sens mojego bytu... :) a tak po ludzku wreszcie odpocznę psychicznie i przyjadę z głową pełną wrazeń :)
Tam gdzie znikam nie ma mojego drugiego ja.
Do zobaczenia Kochani... wkrótce....
|
|
Myśli udokumentowane:
30
|
|
29 lip 11
|
Osiadł kurz... :)
taki matrixowy taki nie życiowy...
Jedna dobra duszyczka mnie przywołała do życia, a ja myślałam że nikogo nie obchodzę...
A potem był sms od drugiej dobrej duszyczki i coś we mnie drgnęło :)
Przypadek ? a może nie koniecznie :)
Dobrze że coś mnie oderwało od tej gonitwy w której od jakiegoś czasu się znajduję.
Budzę się i zbieram. Tęsknię do porywów.
Czego mi teraz potrzeba? Prywatności i dyskusji ze sobą, raczej monologu w jednoosobowym teatrze, bo przecież to mój eliksir na wieczną młodość...
Normalnie bredzę... :)
Kocham Cię dobra duszyczko :*
i Ciebie też ....
|
|
Myśli udokumentowane:
18
|
|
09 cze 11
|
Boso przez świat, tak się nie da..
Nawet najmocniejsze obuwie nie uchroni nas od rozczarowań i niedotrzymanych obietnic.
Jestem, cały czas byłam :)
Z czego to wynika że moje notki coraz bardziej rozciągają się w czasie, może z jego braku..
Staram się od kilku dni zebrać swoje myśli w jakąś sensowną treść.. Treść może jakaś jest ale sensu w niej nie widzę. Przerażające... Jak przestanę rozumieć sama co miałam na myśli przestanę pisać.
Nie wiem … może to jakiś kryzys wieku... :) Dostrzegam już jego pierwsze objawy, póki co lustro jeszcze wisi w łazience całe... :)
A ja zbliżam się powoli do znaczącej daty, do tej pory jakby tego nie dostrzegałam. Dotarło to do mnie jak w kościele jakieś dziecko ustąpiło mi miejsca, to był szok … :)
Chyba mi brakuje powiewu, bodźca, impulsu, czasami jest to zwykłe spojrzenie...
Przecież lewitować można w każdym wieku :)
To najlepszy eliksir młodości.
|
|
Myśli udokumentowane:
28
|
|
15 maj 11
|
BOSO
Można się zakochać od pierwszego wejrzenia, usłyszenia i od pierwszej nutki... :)
Już niedziela a mi jeszcze ciągle piątek w głowie :)
|
|
Myśli udokumentowane:
18
|
|
10 maj 11
|

Proszę Pana, proszę Pana dzisiaj znów mi się Pan śnił...
Tak nieśmiało tak dyskretnie przeszedł obok dotykając dłoni mej...
I zatrzymał Pan mój czas...
Pańskie oczy, dłonie, usta w mej pamięci pozostawił...
Niby nic a zmienia wszystko...
Chociaż wstałam bez pośpiechu zapomniałam o uśmiechu.
Kawy znów nie posłodziłam.
Zapomniałam, coś zgubiłam,pomyliłam, przekręciłam..
Zwykłą wodę przypaliłam...
Na nic zdał się plan codzienny jak i tak jest wszystko w wspak..
Niech Pan powie proszę Pana co takiego robię ja, że zapomnieć nie potrafię..
Nie chcę myśleć ale myślę, nie chcę widzieć i tak widzę, nic już nie chcę ale czuję ale pragnę...
Niech Pan powie proszę Pana czy to mądre?
I dlaczego tak się dzieje proszę Pana ?
Nie pytam już siebie bo sama nie wiem.
Zbliża się piątek 13-stego - ja lubię ten dzień j jeszcze się nie zdażyło żeby nie spotkało mnie w tym dniu coś miłego :) Wystarczy że Pan mi się przyśni.... :)
|
|
Myśli udokumentowane:
7
|
|
03 maj 11
|
Obiecałam... :)
Najpierw Tobie potem sobie, komuś też coś obiecałam...
Jako dziecko że nie włożę palca "między drzwi" ale co tam kiedy sam się tam zawinął...
Potem że przed zmrokiem, zawsze w czas..
I nie z pierwszym lepszym... sobie tak mówiłam...
Czasem.... że już nigdy więcej, nie obejrzę się za siebie, że nie cofnę wstecz pamięcią...
Wczoraj że już nigdy tajemniczo, tylko prosto z mostu... od podszewki...
Dziś że skreślę słów tych kilka...
Jutro znowu sobie samej, bez bilansów...
Obiecałam...
Dotrzymałam ??
Tylko obcowanie z drugim człowiekiem budzi moje zmysły... :)
|
|
Myśli udokumentowane:
14
|
|
16 kwi 11
|

Od mojego ostatniego pisania przelała się nie jedna wanna wody i to pełnej piany :)
Czekam oficjalnie na to mycie plecków i niewinny masaż całego ciała ;) Hmm... moja nowa wanna jest większa niż poprzednia i akrylowa czyli woda w niej stygnie bardzo ale to bardzo powoli, można się wyspać w tym czasie więc.... zmieścimy się w niej wszyscy :)
Moje dziecko dostało swoją pierwszą komórkę, teraz chodzi dumne jak ja wtedy kiedy odebrałam swój dowód osobisty. Oczywiście telefonik zaraz się rozdzwonił no bo przecież już wszyscy w klasie mieli telefony tylko nie on :) Ważne daty zostały wpisane i opatrzone alarmami między innymi takie jak... kupić Mamie laskę na siedemdziesiąte urodziny. No to mogę się nie martwić bo ktoś zadbał już o moją starość :)
Z innej beczki: myślałam że wszystko z czasem przemija nawet największe fascynacje, chyba się myliłam.... nie wiem czy to dobrze czy źle...
|
|
Myśli udokumentowane:
16
|
|
28 mar 11
|
A już myślałam że straciłam cały swój dorobek.
Na szczęście interia nie wypięła się na mnie :)
Remont dobiega końca, już widać mnie spod gruzów, jaka to frajda... Z tego kurzu zagrzał mi się komp a i ja dostałam pylicy płuc, wszystko to nic czekam tylko kiedy zanurzę się w pachnącej kompieli, sama.... i nie wyjdę aż się nie pomarszczę cała :)
Eliza Doolittle - Mr Medicine
|
|
Myśli udokumentowane:
11
|
|
16 mar 11
|
Przechodzę gehennę, zresztą na własne życzenie bo nawet najmniejszy remoncik w domu to totalny nieład i bałagan a już remont łazienki…
Uzbrajam się cierpliwość i staram się myśleć o efekcie końcowym, kolor przewodni to fiolet a podkład piasek pustyni, póki co piasek i pył mam ale w całym domu… :)
Mój quiz bez apelacyjnie wygrał JeRRy :) jako jedyny spostrzegł że : „Krówka jest mutantka i ma 5 cycuszków w wymionie?”
No tak :) jak już mówiłam kawa za to dla Ciebie, a może z mleczkiem od tej krowy ;)
A wracając do biustów, „Pułkownik Kwiatkowski” to aż tak się wzruszył na widok pięknego biustu, że z wrażenia się popłakał. Wcale mnie to nie dziwi bo jak bym miała taki biust jak Renata Dancewicz to też bym zapłakała ze szczęścia :) Mężczyźni są estetami i pasjonatami, kobiece piersi-męska pasja…
a my kobiety czasem zapominamy o tym atucie naszego ciała i chowamy go pod grubym sweterkiem zamiast pięknie eksponować …
Stwórca dobrze przemyślał obdarzając nas takim walorem bo czyż przyjemność nie jest obopólna :D
Mam rację ??
Ps. A co ja dostanę za rozwiązanie Twojej zagadki JeRRy ?? ;)
|
|
Myśli udokumentowane:
8
|
|
04 mar 11
|

Marzec to taki miesiąc który już mi się z wiosną kojarzy, póki co są to tylko skojarzenia wywoływane ze wspomnień. Co jest pierwszym symptomem zbliżającej się wiosny ??
Może krowy, które zaczynają stadami wędrować... Ostatnio coraz częściej przechodzą pod moimi oknem, zupełnie jak widma... Może to one wystraszyły zająca, biedak już nie zagląda do mojego ogródka. Ciepełko dzisiejszego dnia napawa mnie optymizmem, mimo że tylko chwilkę mogłam z niego korzystać. Może to nie tylko moja wyobraźnia, może coś się już dzieje... :)
Ktoś mnie prowokuje :)
Może dlatego zmienia się moje postrzeganie rzeczywistości, to co zwykłe potrafi stać się niezwykłe, a to co szare rozbłyska kolorami tęczy...
Obiecałam poprawę :) Powinnam się starać.
Ps. Kto jest spostrzegawczy, gdzie tkwi błąd ? :)
|
|
Myśli udokumentowane:
16
|